wtorek, 20 czerwca 2017
zbieram
wtorek, 13 czerwca 2017
kosmos
sobota, 10 czerwca 2017
czwartek, 8 czerwca 2017
wczoraj
Uwielbiam ten stan. Dobrych wspomnień i uśmiechu. Trzy kubki z Pepco, w których kawa, chaos przygotowany do lotu, cytaty bliskie sercu. Miłe takie trzęsienia ziemi. Potem autostrada i zachód słońca. Póki wiesz, co to impuls, twoja dusza kwitnie. Natalia Oreiro przelicza kilometry. I dalej miło, milej. Dobrze tak, kiedy śmiejemy się z dawnych zadr, a kot mruczy.
I go crazy, crazy, baby, I go crazy... Migają światełka na autostradzie.
Jest mi tak lekko na duszy dzisiaj.
wtorek, 6 czerwca 2017
olśnienie o 5 rano
piątek, 2 czerwca 2017
dzień dziecka
Wielkie miasto oddycha szybko. Manufaktura mrowi się i pszczeli. Starszy człowiek pod pachą trzyma żółtą kurtkę wnuczki. Ma elektroniczny głos, dobre oczy i zepsutą krtań. Nikt nie słucha. Nagłośnienie człowieka, który ginie w trybie fast food, jest za słabe. Nie ma go w Google, więc nie istnieje. Tylko mu się wydaje, że jest, że trawi świat, że ma wątrobę i płuca. Babcia poprawia garba i grube okulary. Próbuje istnieć mimo braku Facebooka. W tle KFC, rozkrzyczane hamburgery, tłuste dzieci i kobiety z hybrydą w oczach. "To nie jest kraj dla starych ludzi." Wychodzą powoli, giną w tłumie. Reflektory smartfonów nie gasną nawet na chwilę. Błękitnieją policzki.
